Daniel Czarnecki
Urodzony całe dwadzieścia pięć lat temu w Gdyni,
W Zakopanem od kilku miesięcy.
Tatuażysta z zawodu, fotograf z pasji, artysta z tytułu.
Właściciel psa Ozzy'ego.
Mieszkanie dzieli z siostrą, planuje jak najszybszą przeprowadzkę.
3/4 powierzchni jego ciała stanowią tatuaże.
Daniel "Chodź zrobimy coś głupiego" Czarnecki
***
Czy to prawdziwe życie? Czy tylko fantazja? Przysypany lawiną ziemi, nie ucieknę od prawdy. Otwórz oczy, spójrz w niebo i zobacz... Jestem tylko biednym chłopcem, nie potrzebuję współczucia, ponieważ łatwo przyszło, łatwo poszło, trochę w górę, trochę w dół. Jak zawieje wiatr. To nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
Każdy dzień zaczyna się praktycznie tak samo, jedynie zakończenia bywają inne.
Kim jest Daniel? Zwykłym mężczyzną, nikim godnym uwagi. Ale skoro już tutaj jesteś to myślę, że powinieneś wiedzieć o kilku rzeczach. Daniel ponad wszystko przedkłada sztukę w każdej formie. Sam maluje, szkicuje, fotografuje, a nawet odkrył w sobie ogromne zamiłowanie do tatuażu! I można powiedzieć, że jest chodzącą reklamą swojego studia, gdyż doprawdy trudno jest nie zauważyć tatuaży, które pokrywają całe jago dłonie, ręce, plecy, tors, szyję i nogi do kolan. A nawet na twarzy ma jeden tatuaż: trzy kropki ułożone w trójkąt tuż pod prawym okiem. Szkoda tylko, że sam nie pamięta skąd ten tatuaż się wziął... Ozdabianie swojego ciała zaczął w wieku lat 16 bez wiedzy rodzicieli i tak jakoś się w to wkręcił, że sam zapragnął takowe dzieła sztuki na ciałach ludzi wykonywać. Jeszcze ktoś powiedział mu, że ma talent ( wszystkie swoje tatuaże zaprojektował sam, a jakże! ) i tak wyszło, że dziś jest tatuażystą. I może się na dodatek pochwalić, że bardzo lubi swój zawód! A to naprawdę mało ludzi może szczerze przyznać.
Do życia podchodzi z dystansem i przymrużeniem oka. Lekkoduch, który naprawdę mało rzeczy bierze na poważnie. Zwykle wszystko robi na ostatnią minutę, gdyż cały wolny czas marnuje na głupoty. Niepotrzebne nikomu szkice, imprezy i te rzeczy... Jeśli towarzystwo nie przyjdzie do niego, to on przyjdzie do towarzystwa! Doprawdy nie cierpi być sam. Jak nie ogląda filmów z siostrą, ( tak na marginesie, są naprawdę dobrym rodzeństwem! Kłótnie są, wiadomo, ale generalnie wspierają się nawzajem. No i oglądają filmy ) to jest gdzieś ze znajomymi na mieście, albo w pracy. Życie ułatwia mu na pewno to, że potrafi dążyć do wyznaczonych sobie celów bez wadzenia otoczeniu. Nie spocznie, dopóki nie osiągnie tego, co sobie wymarzył. Chwile wytchnienia? Jedynie przy płótnie, albo kartce papieru. Zdecydowanie za dużo czasu poświęca pracy. W salonie mógłby przesiedzieć cały dzień ( o ile ma z kim ) i tatuować, rysować, projektować....
--------------------------------
Cześć :D Mam nadzieję, że Daniela polubicie, karta nie wyszła mi taka, jaka miała wyjść, a szkoda. Bo koncepcję miałam fajną, jedynie w praktyce nie do końca mi wszyło ;D
W tytule piosenka mojego i Daniela ulubionego zespołu - Queen - Tear it up. Tak samo pod pierwszym gifem, pochyłym tekstem fragment bohemian rhapsody po polsku.
Na wszystkich gifach i zdjęciach Oliver Sykes.
Szczerze, nie potrafię prowadzić wątków męsko-męskich, nad czym ubolewam ogromnie.
Zapraszam do wątków, w praktyce Daniel jest ciekawszy niż może się wydawać po przeczytaniu karty ;)
Ach, no i siostrzyczka Czarnecka do przejęcia!
[Cholera, przyjemny ten pan]/Cezar
OdpowiedzUsuń[ Oli !!!!!!!!!!<3333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333 razy miliard.
OdpowiedzUsuńwątek, wątek jeszcze raz wątek. zapraszam z jakimś pomysłem.]
Hanka
[Dobry. Może pan Daniel chętny na bliższą znajomość?]
OdpowiedzUsuńJuliusz Myśliński
[masz może jakiś pomysł na postać powiązaną z Danielem, oprócz jego siostrzyczki? :)]
OdpowiedzUsuń