Adam Dorociński zwany Dorotą urodził się dwadzieścia siedem lat temu w Lublinie. Jego rodzice byli właścicielami sklepu ogrodniczego, który pozwalał na całkiem dostatnie życie. Syn jednak nie miał zamiaru bawić się w właściciela sklepu przez całe swoje życie i uciekł jak najszybciej z domu. Studiował na SGGW w Warszawie a do Zakopanego trafił na wakacyjne warsztaty wraz z grupą studentów. Chodzenie po górach i inne badania terenów. Ostatecznie tak mu się tutaj spodobało, że wrócił po studiach. Kupił małą chatkę gdzieś daleko od cywilizacji. Zrobił odpowiednie kursy i teraz jest przewodnikiem.
Nigdy nie lubił zgiełku miasta i potrafił docenić każdy park, odrobinę zieleni. Dlatego pokochał to miejsce. Dzikie obszary, a przede wszystkim góry. Pokochał tutejszych ludzi i ich gwarę oraz to, że nie musi właściwie pracować. Oprowadzanie turystów to raczej przyjemność za którą mu płacą a nie praca.Żyje sobie skromnie w tej maleńkiej chatce do której z trudem podłączono prąd. W swoich trzech pomieszczeniach czuje się wspaniale. Nie często miewa gości, ale jeśli już to pokazuje wówczas naturę wspaniałego gospodarza. Dnie spędza na remontowaniu swojego domku. Wymienił już okna i zaimpregnował deski, w środku też już lepiej wszystko wygląda. Zajmuje się robieniem drewnianego tarasu. Marzy mu się, żeby kiedyś dobudować pokój do tego domostwa i żeby stanęło w nim dziecięce łóżeczko. Strasznie chciałby być tatusiem, córeczki. Żona, dziecko i pies. Ale jak na razie ciężko ze znalezieniem chociażby stałej kobiety. Podświadomie wyszukuje sobie wady w każdym człowieku i to psuje ich kontakty.Jest po prostu urodzonym samotnikiem.
W przeszłości był uważany za geja, również tutaj krążyły o nim takie plotki. Nie dementował ich, przecież najważniejsze jest to, żeby to on wiedział kim jest.
Czy był zakochany? Oczywiście. Jako student mieszkał z jedną dziewczyną, ale ona wolała wielkie miasto i wszystko się między nimi rozpadło.
Mierzy 195 cm wzrostu. Dba o swoje zdrowie, poza chodzeniem po górach biega co rano i lubi jeździć na basen. Ma stary terenowy samochód, którego używa tylko w nagłych wypadkach. Nie posiada prywatnego telefonu komórkowego, a jedynie służbowy. Brązowe włosy ma zawsze związane w "kucuńka", a zarost na twarzy długi. Nosząc tą brodę czuje się jak prawdziwy człowiek z gór. Na stopach zawsze buty trekingowe, do tego bojówki i bluzy dresowe bądź koszule w kratkę.
[W ogóle nie miałam pomysły na kartę, więc jest taka jaka jest, ale niebawem ją podrasuję ;)
Zapraszam do wątków z Dorotką.]
W przeszłości był uważany za geja, również tutaj krążyły o nim takie plotki. Nie dementował ich, przecież najważniejsze jest to, żeby to on wiedział kim jest.
Czy był zakochany? Oczywiście. Jako student mieszkał z jedną dziewczyną, ale ona wolała wielkie miasto i wszystko się między nimi rozpadło.
Mierzy 195 cm wzrostu. Dba o swoje zdrowie, poza chodzeniem po górach biega co rano i lubi jeździć na basen. Ma stary terenowy samochód, którego używa tylko w nagłych wypadkach. Nie posiada prywatnego telefonu komórkowego, a jedynie służbowy. Brązowe włosy ma zawsze związane w "kucuńka", a zarost na twarzy długi. Nosząc tą brodę czuje się jak prawdziwy człowiek z gór. Na stopach zawsze buty trekingowe, do tego bojówki i bluzy dresowe bądź koszule w kratkę.
[W ogóle nie miałam pomysły na kartę, więc jest taka jaka jest, ale niebawem ją podrasuję ;)
Zapraszam do wątków z Dorotką.]
[Witamy, witamy. Jak by co zapraszamy pod kartę. ;)]
OdpowiedzUsuńJuliusz Myśliński