środa, 23 stycznia 2013

They say only fools fall in love.

Podobno się nie nadaje. Mówią, że zbyt słaba, zbyt dobra, zbyt wrażliwa na ludzkie nieszczęście by codziennie patrzeć jak ludzie po prostu umierają. Za bardzo wierzy w dobre zakończenie, przywiązuje się do innych ludzi i ma w sobie zbyt wiele litości i wiary na lepsze jutro. Jest dobra w tym co robi, wyrzucając z ust jak z karabinu maszynowego setki słów niezrozumiałych dla normalnego sprzedawcy butów czy pasztetów, ratuje innym życie. Nikt w to nigdy nie zwątpił, promienieje gdy jej pacjenci promienieją, jej uśmiech jest w stanie postawić na nogi największego pesymistę, który kiedykolwiek pojawił się w Zakopanem. Nazywana Promyczkiem, niewyobrażalnie pocieszna z niej istota. Jednak nieważne jak bardzo dobrym jest człowiekiem, jest samotna. Nie ma czasu na życie towarzyskie bo chirurgia jest wszystkim o czym zawsze marzyła i tylko na tym się skupia. Nie ma czasu na sen i powroty do domu, z reguły żywi się kawą, batonikami i papierosami, nie chodzi, a biega. Gdy jest zmęczona lub głodna  niewiarygodnie wielka z niej maruda. Nie znosi swojego nazwiska bo jakieś panie w telewizji stanowczo je kompromitują, nie znosi brukselki. Nie zna swojego ojca, a telefony od matki odrzuca i także ze względu na nią uciekła na drugi koniec Polski. Wynajmuje małe poddasze w jednej z kamienic w którym z reguły przebywa tylko i wyłącznie jej tłusty pies. Jest niebywale odpowiedzialna i odważna, jak i dorosła. Z reguły nawet zachowuje się jakby była dziesięć razy starsza i miała na głowie czteroosobową rodzinę, która z resztą się jej marzy. Zawsze chciała wziąć ślub i urodzić małe, pulchne dziecko. Choruje na zaawansowaną endometriozę, która z reguły prowadzi do bezpłodności, więc jedyne co jej jeszcze zostało to właśnie szpital i pies. Uwielbia czekoladę, a paznokcie maluje tylko na czerwono. Wolne chwile spędza na siłowni albo na obżeraniu się czymś, co wyglądem nie przypomina szpitalnych gołąbków lub batoników musli. Bardziej troszczy się o drugiego człowieka niż o samą siebie, za co najbliżsi z chęcią urwaliby jej głowę. Nigdy przy nikim nie płacze, a tylko i wyłącznie w swojej małej samotni, zwanej także szpitalną łazienką. Nigdy w sumie nie lubiła gór i zastanawia się, dlaczego po prostu nie uciekła nad morze. Gdy się denerwuje przygryza skórki u palców i unosi głos, jak i wymachuje dłońmi. Zawsze lubi mieć ostatnie zdanie i racje. Kocha szampany, buty  i stare filmy. Nałogowo ogląda seriale medyczne lub Twin Peaks. Prowadzi jak istny pirat drogowy i sama się zastanawia nad tym jakim cudem zdała na prawo jazdy. Boi się ciemności i much, ma alergię na pyłki i naprawdę chciałaby się kiedyś zakochać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz