środa, 24 kwietnia 2013

Szczęście na co dzień odbiera mi mowę

trzeci listopada, 1996, Zakopane // matka z Katowic, ojciec z Chorzowa
absolutny brak pomysłów na najbliższą przyszłość, niestety

Cześć. Nazywam się Karina Wójcik (matka chciała mnie nazwać Akacja, także proszę nie śmiać się z mojego imienia albo coś, bo zawsze mogło być gorzej), rocznikowo mam siedemnaście lat, uczęszczam do I Liceum Ogólnokształcącego imienia Oswalda Balzera i mam zamiar studiować, ale jeszcze nie wiem w sumie co (kogoś to w ogóle interesuje?). Lubię marudzić, jeść, mieć spokój i mówić, bardzo dużo mówić; cierpię na nagłe słowotoki, dziwne zachcianki żywieniowe, częste bóle brzucha, głowy, lewego barku, cycków i w ogóle taka trochę papka za mnie jest, w gruncie rzeczy. Notuję ważne rzeczy na wierzchu prawej dłoni, opcjonalnie na przedramieniu, jeśli skończy mi się miejsce (tak swoją drogą, to jestem leworęczna, jeżeli może to być istotne); chomikuję stare bilety autobusowe, nałogowo wącham książki i nienawidzę, kiedy ktoś przy mnie pali, nieustannie mówi gwarą albo uparcie wciska między „w każdym” i „razie” to przeklęte „bądź” (brzydkie „ś” w „wziąć” też mnie irytuje, że tak przy okazji napomknę). Podobno jestem upierdliwa, przemądrzała i niekoniecznie wielce sympatyczna, przynajmniej przez te pięć dni w miesiącu, ale ja wiem swoje, więc proszę ludziom nie wierzyć, kiedy wypowiadają się na mój temat (no chyba, że wychwalają mnie pod niebiosa, wtedy to co innego). Mam metr siedemdziesiąt trochę, długie prawie po tyłek włosy, sraczkowate oczy, wystający obojczyk, prawie płaską klatkę piersiową i krzywe nogi, także najpiękniejsza to ja raczej nie jestem.
Cześć. Miło mi Cię poznać, czy jak to tam szło.

_____________________
Karusia to całkiem milusia jest, tak naprawdę. Tylko czasem rzuca kąśliwe wypowiedzi, bo nie umie sie w język ugryźć, a tak to ma nawet uśmiech do twarzy przyklejony non-stop, o.
Karusia jest młoda, fakt, ale mam nadzieję, że nikt mnie za to nie zlinczuje. Jakoś tak nie potrafię prowadzić starszych postaci; dorośli są dziwni.
Karta minimalistyczna i chaotyczna, bo z perspektywy Wójcik, a ona zwykle w ten sposób się wypowiada, ale zostanie rozbudowana; dodam zakładki uzupełniające, albo coś, i powinno być okej. Chyba.
Lubię wątki, ale zwykle dość wolno odpisuję, bom leń niewiarygodny. W razie czego zawsze można kopnąć mnie w dupę, żebym się pospieszyła, nie ugryzę w odwecie, obiecuję.
Ach. NO I WOLĘ ZACZYNAĆ, ALE LEJĘ WODĘ.

11 komentarzy:

  1. [Ja chcę wątka z małolatą! Lubię małolaty! Chociaż nie powinnam mówić, bo mnie od pedofilów wyzwą ._.]

    Nikodem

    OdpowiedzUsuń
  2. [ I ja chcę wątek bo imię Karina jest ładne, o !]


    Hanka

    OdpowiedzUsuń
  3. [Czuję się zauroczona Kariną! To oznacza w każdym bądź razie wątek ;)]

    /Justyna

    OdpowiedzUsuń
  4. [akurat w wieku 'podrywania' dla Krzyska XD!
    zapraszam do wątku, spokojnie... podrywać nie będzie ;)]

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Nie bardzo rozumiem :D
    Masz jakieś propozycje na ten wątek lub powiązanie?]

    Hanna

    OdpowiedzUsuń
  6. [Zawsze mogę zaproponować sąsiedzką znajomość :>]

    /Justyna

    OdpowiedzUsuń
  7. [podziel się pomysłem! XD]

    OdpowiedzUsuń
  8. [zaczne, zaczne, tylko zrobie to jutro :)]

    OdpowiedzUsuń
  9. [No nie, jak ja tego nie lubię, gdy ktoś śledzi, jak piszę! xD Chyba zacznę pisać w Wordzie!
    No więc zaczynam myśleć. Ale ciężko mi to idzie. Nic nowego.
    To może tak: Załóżmy że siostrzyczka Antka, która jest tegoroczną maturzystką, czyli już tuż tuż, chodzi do tego samego liceum, co Karina. No i załóżmy, że Kinga to bardzo roztrzepana osoba i zapomniała połowy książek na te ostatki przed matura i szybko pisze do brata esemesa, żeby je jej przyniósł. I wtedy Antoś robi wejście smoka w liceum. Z książkami siostry. I Karina może się wtedy gdzieś tam pojawić, na przykład go poinstruować, jak gdzieś ma się dostać. Tadam! ]

    Antek Wrzesiński

    OdpowiedzUsuń
  10. [Mi pasuje. Chyba na nic już nie wpadnę, więc czekam z niecierpliwością na rozpoczęcie :)]

    Antek Wrzesiński

    OdpowiedzUsuń
  11. [Karina próbuje coś sama ugotować i w końcu wzywa wsparcie techniczne? :D]

    /Justyna

    OdpowiedzUsuń